Przepraszam z góry za długa nieobecność , ale działo się tyle rzeczy , że wstawianie postów było niemożliwe.W czwartek z grypą wróciliśmy do Oslo co było nie lada wyczynem biorąc pod uwagę wycieczkę promem , który bujał się tak mocno , że nie byłam w stanie podnieść głowy z poduszki choć na chwilę. Na szczęście był to prom nocny i dzieki temu jakoś to przeżyliśmy. Całą sobotę i niedziele się kurowałam , a od poniedziałku od nowa wszystko. Szkoła , praca , dom .....
Na dzień dzisiejszy żyję myślą o 17 stycznia , kiedy moja siostra z chłopakiem w końcu nas odwiedzą!!:) Jeszcze nikt z mojej rodziny do mnie nie przyjeżdżał i mam nadzieję , że spodoba im się na tyle , że będą chcieli wrócić:)
Na czwartek wieczór planuje dodać większy post z rzeczami zakupionymi w Polsce ( chodzi mi o zapasy :P)głównie kosmetyczne oraz chciałam Wam pokazać co w tym roku dostałam od Mikołaja mojego kochanego :)
Do zobaczenia
xoxo
M.M
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz